|
|
poniedziałek, 24 maja 2010
Naprawdę nie jest najlepiej!
Ale co z tego? Trzeba iść do przodu i nie poddawać się wyciągając jak najwięcej dobrych wniosków z przeżytych już sytuacji i tym podobnych rzeczy. Każdy ponosi porażki i tylko to czy się za każdym razem podniesie określi, czy będzie zwycięzcą :) Jak na razie się podnoszę, coraz wolniej - ale podnoszę się!
Co najlepsze otaczają mnie naprawdę wspaniali ludzie - może nie z każdej strony, ale staram się dostrzegać w każdym tylko najlepsze cechy przymykając oko na te złe - zwyczajnie je olewam i zostawiam właścicielowi do rozrachunku własnego. Myślę nawet, że udaje mi się tworzenie po mału jednego z blogów, który dotyczy samorozwoju, rozwijania się i takich róznych - ogólnie bycia lepszym. Zobaczymy jak daleko uda mi się go rozwinąć.
Miesiąc temu pisałem wam, że zaczynam nowy projekt - niestety nie zacząłem, nic konkretnego z tego projektu nie wynikło i czasami to aż sam siebie próbuję zlać, zbić i jeszcze niewiadomo co, żeby nie popełniać tych samych błędów. Brakuje mi samodyscypliny, a bez tego nie ma dalekiej drogi. Ale cały czas się uczę i chyba rozwijam, przynajmniej w kilku kierunkach.
Projekt dotyczący tworzenia zarobowych stron www stał się troszkę, jakby to powiedzieć... marginesem. Obecnie wracam znowu do pozycjonowania - przyszło mi paru nowych klientów, więc czas się ostro wziąć za dostawianie zaplecza. Dodatkowo jeszcze hosting musze kupić i parę domen, żeby było na czym stawiać te kolejne stronki. Ogólnie planów mam tak wiele, że sam tego wszystkiego nie ogarniam, a co najgorsze bardzo powoli się rozwijam skupiając się na wszystkich na raz, a nie na jednym konkretnym. Tak, wiem to wada - ale trzeba będzie ją zwalczyć i kropka.
Cel na ten tydzień: postawić 10 stronek pod LinkMe elite, dodatkowe 10 pod statlinka. Stworzyć 10 blogów na zaplecza(tematycznych) i oczywiście nadrobić zaległości w aktualizacji pozostałych wszystkich. Jeszcze nie wiem, czy blogi postawię na domenach głównych, ale chyba nie.
Doszedłem do wniosku, że na domenach głównych będę stawiał tylko strony z potencjałem, w których rozwój wierzę i mam nadzieję, wyciągnąć z nich pieniądze minium 200% zainwestowanej kwoty w ciągu roku. Chcę również postawić parę for, ale wstrzymuję się z nimi z prostego względu - nie mam czasu na ich administrację, ani środków na to żeby je utrzymać wolno stojące, a co jeszcze gorsze - brak funduszy na początkowy rozwój. Ale zobaczymy jak będzie, na razie pomysły. Czas się ostro za nie wziąć.
Do jutra! Jak jutro nie napiszę przynajmniej kliku słów to jestem dupek do niczego.
niedziela, 25 kwietnia 2010
Rozpocząłem nową, fajną rzecz
Na jednym z moich blogów właśnie rozpocząłem konkretnie działanie, które opisuję i dotyczy ono tworzenia zarabiających stron www, które są od razu tworzone po to, aby je sprzedać za fajną, bardzo dobrą cenę i za pieniądze otrzymane z ich sprzedaży rozwinąć swoją włąsną działalność pełną gębą!
Postaram się rónież tutaj opisywać skróty myślowe i inne takie ciekawe rzeczy, a nóż może komyś stąd przydadzą się takie informacje. Zapowiada mi się rok bardzo ciężkiej pracy, oby tylko była równie owocna jak ciężka. Miejmy nadzieję, że taka będzie!
Zaczynamy :)
środa, 21 kwietnia 2010
Realizacja celów stoi.
Mam problemy, bo za dużo i za szybko nowe cele sobie wyznaczam. Brakuje mi cierpliwości? Nie wiem, zaangażowania w każdy cel z osobna? Cholera jasna, to naprawdę cieżka sprawa którą trudno jest tak o ogarnąć. Motywacja jest, jest zapał, ale przychodzi nowy pomysł i jakiś inny sposób na robienie jakiegoś grosza i nagle wątpię we wszystko dotychczasowe, rzucam to i zabieram się za nowe.
Nie może tak być, nie może. Kurde no nie po to mam tyle planów do realizacji, żeby je wszystkie tak po prostu zaprzepaścić. Tym bardziej, że teraz nowy silnik google jest i całkiem ciekawie zapowiadają się nowe wyniki w serpach.
Nic, wracam do pracy. Koniecznie, do rzeczy potrzebnych i przydatnych.
sobota, 03 kwietnia 2010
tiki taki
Bardzo dużo pracy, a bardzo mało czasu. A w rzeczywistości wygląda to tak, że nie piszę na blogach serwisów blogowych, ponieważ zaczynam ostro tworzyć kontent dla siebie i dla swoich stron www. Na razie idzie po mału, ale kroczek do kroczka i będzie ekstra;)
O tym blogu nie zapomnę i napiszę więcej gdy tylko uda mi się złapać wenę i chwilę wolnego, smacznego czasu ;) A oby nastąpiło to szybko.
Teraz życzę wam wesołych świąt wielkanocnych!
niedziela, 28 marca 2010
Kolejna długa przerwa
A dluga przerwa była kurcze, z tym się zgadzam i nie protestuję i przepraszam. Ciągle coś muszę robić, jestem zalatany i totalnie wykręcony obecnie trochę na punkcie SEO, tworzenia stron, poszerzania zaplecza. Nie jestem w stanie powiedzieć teraz jakie mi to przyniesie korzyści, ale gdy nauczyłem się łapać ogromną ilość ruchu - dla podwyższenia statystyk oczywiście - uważam, że mogę, a nawet powinienem to wykorzystać.
Duży ruch bardzo zgrabnie można przemycić i pokazać go agencjom reklamowym, które uwielbiają płacić podobno za odsłony. Niestety z moim sposobem na ruch wiąże się bardzo duże ryzyko eksploatacji serwera wzamian za nic. Bo tak naprawdę to programy partnerskie w większości nie będą w stanie dać mi satysfakcj kurde. Nie da się na nich zarobić takich pieniędzy, jakie powinienem zarabiać do końca roku. A nie chcę też opierać się głównie na pozycjonowaniu, które teoretycznie idzie mi coraz lepiej, ale w praktyce to google tak miesza swoim nowym algorytmem, że to już sam nie wiem po prostu.
Nic, późno już. czas przestawiają, do usłyszenia!
piątek, 19 marca 2010
Ciągle rosnę w siłę
Codziennie staram się doglądać stron zapleczowych i pieścić je i dopieszczać. Działam tak mimo tego, że to pochłania ogrom czasu, ale daje również zaskakująco ciekawe efekty. Niestety szykuje się jeszcze więcej pracy i wreszcie muszę nadrobić zaległości przy tworzeniu innych stron zapleczowych - dla innych projektów i na inne potrzeby.
Ale spoko, dam rade, wystarczy się skupić i działac pełną parą. Pisanie tekstów na zaplecze nie jest wcale takie trudne pod warunkiem, że działa się w tematyce, którą się zna i lubi. Jak dostaję stronę o tematyce zupełnie z kosmosu, do ktorej nawet informacje znalezione w google wyglądają jak encyklopedia fizyczna, to ja dziękuję - po prostu idę inną drogą i wybieram inne metody promocji - takie gdzie nie muszę opisywać i polecać produktu na kilkadziesiąt zdań.
Ogólnie pozycjonowanie coraz bardziej mnie fascynuje, dodatkowo zaczynam prowadzić trochę kampanii adwords, które również coraz bardziej lubię ;) Całkiem niedawno wyszedłem ze swojego pierwszego w życiu filtra nałożonego prawdopodobnie zupełnie przypadkowo. - Jak na tak krótki okres czasu to sporo zmian było, a co najgorsze - będzie ich jeszcze więcej.
Przecież nowy silnik google: caffeine ma wejść już stuprocentowo niebawem. Oj będzie zabawy i ubawy sporo, a tłumaczenia dlaczego pozycje tak skaczą.. Trzeba się przyszykować ;)
Do przeczytania!
wtorek, 09 marca 2010
odświeżynka
Dawno nie pisałem i teraz też za wiele nie napiszę. Mam sporo pracy przy tworzeniu zaplecza, zmieniam nieco strukturę i przykładam dużą uwagę do wykonania i jakości danej strony zapleczowej. Mam nadzieję, że już niedługo osiagnę zamierzone efekty i skończe drugi etap budowy zaplecza wracając przez pewien okres do pierwszego, aby ten dopucować i odstawić maksymalnie na super ;)
Postanowiłem inwestować w strony konkretne tematycznie, nie interesuje mnie tematyczne linkowanie, ale ruch i możliwość zarobku na danych stronach. Mam parę pomysłów na fajne projekty i chcę je wdrazać, poszukuję grafika, programisty i coprywritera, który ramie w ramie ze mna będzie skrobał teksty :)
Jak wyjdzie w praniu to się zobaczy, na razie najważniejsze jest produkowanie kontentu i linkowanie stron - zdałem sobie sprawę ostatnio z ogromnego ograniczenia z jakim przychodzi się mierzyć pozycjonerowi podczas wykorzystania naturalnych środków linkowania. Mam jednak na to kilka pomysłów, które postaram się już niedługo wykorzystać ;)
Dobre rozplanowanie czynić będzie cuda, zobaczycie!
środa, 03 marca 2010
Ciąg dalszy pracy w reklamie internetowej.
Działanie, działanie, działanie. Cały czas coś mi się wymyśla i jakieś nowe projekty wchodzą do głowy, ale tylko niektóre mogę zrealizować. Ostatni wydarzyło się trochę miłych rzeczy o których chyba nie chcę tutaj pisać. Ale ogólnie rzecz biorąc przyjemnie ;)
Praca przy zapleczu idzie pół gębą, bo czuję, że mołbym robić więcej. Na razie staram się zrobić trochę stron pod swl, zebranie kilkudziesięciu tysięcy punktów nie powinno być bardzo tudne, a może z czasem jak zobaczę, że to faktycznie się opłaca to zacznę tworzyć te punkty masowo?
Na razie mam kilka tysięcy pkt w moim ulubionym swl i zobaczymy jak się to rozwinie i czy uda mi się zebrać tych punktów jeszcze więcej w tym tygodniu. Na razie google jakby wyszło z czkawki i zaczyna ładnie łapać i indeksować strony. Albo to ja znalazłem jakiś inny spobó, który podpowiedział mi kumpel. A kto tam wie.
Przypomniałem sobie, że mam do zaktualizowania jeszcze parę stron. To polecę je zaktualizować ;) Trzymajcie się ciepło!
poniedziałek, 22 lutego 2010
Pracuję.
Tak, pracuję;)
Znaczy tak mi się wydaje. Widzę wreszcie jakieś konkretne efekty mojej pracy i liczę na coraz wyższe zarobki. Kończę jedno zlecenie, zaczynam kolejne. Może wreszcie ułoży się i praca w reklamie internetowej zacznie być ciekawa i naprawdę bardziej wciągająca niż dotychczas. W tej chwili nie ma nic co mogłoby mnie powstrzymać przed dopięciem swego i zrealizowaniem paru tegorocznych postanowień. Mam nadzieję, że wytrwam i to w całkiem dobrej kondycji - oby ;)
Muszę w tej chwili kończyć, aby przemyśleć raz jeszcze mój niecny plan podboju świata i położyć się wreszcie do łóżka, odpocząć ;)
wtorek, 09 lutego 2010
po sobotnim lenistwie
Po tym sobotnim lenistwie to ja mam dosyć. Znacyz dosyć lenienia się a mimo wszystko jeszcze wychodzi mi to bokiem. Weekend miałem bardzo wyczerpujący, sporo czytałem, sporo się działo, wyobraźnia chodziła na najwyższych obrotach. Dzisiaj już będę miał więcej pracy - bo wczoraj to mi jeszcze pozostałości z lenienia nie dawały spokojnie pracować - i może jakoś to poleci szybko, sprawnie i wygodnie.
Pracuję już nawet nad przygotowaniami do kolejnych projektów, bardzo przyjemnie się to wszystko odbywa bo mogę sobie sam spokojnie pomyśleć i powymyślać różne scenariusze i rzeczy, które chcę miec a których nie chcę mieć. Mam jednak mały probelm.
Brakuje mi basenu, a takie zimno mnie skutecznie zniechęca. A ja potrzebuję popływać, poruszać się, odpocząć w wodzie i się porządnie zrelaksować. Może jutro? - ta taka gadanina na nic się nie zda. Nie ma szans żebym jutro poszedł na basen. Tym bardziej, że mam jeszcze problemy z autem, które muszę jak najszybciej pokonać. Damy radę, bez problemu, tylko sam fakt martwi i sprawia, że człowiekowi nieswojo.
Wracam do obowiązków. Mam nadzieję, że postępuję słusznie rezygnując ze studiów. Wrócę w następnym roku, pójdę na coś co mnie naprawdę zainteresuje i będzie fajne. Bo w ekonomii to ja się nie odnajduję, może się za bardzo wyleniłem, że ta ekonomia przestała mi się podobać? Kto wie...
|